
|
Będąc w
Rumunii spotkałam dziecko ulicy. Był to zwinny, inteligentny i bystry chłopiec, który
uwielbiał rozśmieszać ludzi. Kiedy podarowałam mu butelkę szamponu, umył tylko
jedną część swojej głowy, żeby mi pokazać jak bardzo brudna była druga połowa.
Całą swoją energię pożytkował na tym, aby wykorzystać i cieszyć się każdą
sekundą każdego dnia i co najważniejsze, aby dzielić się swoją radością życia z
innymi.
Na imię miał Cosmino. |